Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
106 postów 950 komentarzy

"Nowa Polska"

Analityk - System III RP usiłował mnie zniszczyć zawodowo, publicznie, a na końcu prywatnie. Oparty na kłamstwie, nienawiści oraz promujący zło, wymaga gruntownej przebudowy. Jak tego dokonać?

"Wyrok odbywany w noclegowni"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/15889-noclegownia.html

 Zamieszczam reportaż z noclegowni w Łomży, gdzie odbywam czternasty z kolei, a piętnasty do wykonania (na razie ostatni) wyrok kary ograniczenia wolności w formie pracy społecznie - uzytecznej. 

KOMENTARZE

  • "Czytelny link"
    http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/15889-noclegownia.html
  • @Analityk 10:50:15
    No i co dalej.
    Postawiłem 5, ale z reportażu niewiele dowiedziałem. I nie wiem co dalej.
  • @Vinto 21:06:29
    Reportaż dotyczył funkcjonowania noclegowni, w której przebywam od lipca 2017 r. Zainteresowanie lokalnego portalu społecznościowego było błyskawiczne, ale po ukazaniu się materiału filmowego nie mogłem skomentować zjadliwych komentarzy. Najwidoczniej ktoś "nacisnął na guzik"? Pisze Pan co dalej? Wyrok, który tutaj odbywam to 12 miesięcy pracy społecznie - użytecznej po 30 godz. miesięcznie. To strona formalna. W grudniu po odbyciu polowy kary mogę się ubiegać o warunkowe umorzenie pozostałej części. W odrębnym komentarzu zamieszczę odpowiedź, jakiej udzieliłem podstawionym komentatorom na portalu mylomza.pl
  • "Odpowiedź na zjadliwe komentarze na portalu mylomza.pl"
    Szanowni Państwo!

    Uprzejmie dziękuję Pani Zastępcy Dyrektora MOPS w Łomży, że w lipcu tego roku, kiedy się do niej zgłosiłem i poprosiłem o pomoc, okazała empatię i bez żadnych problemów przyznała mi niezbędną pomoc. Nie zawsze tak było w innych miejscach w Polsce, gdzie przebywałem (Częstochowa, Będzin, Piotrków Trybunalski). Na Podlasie przyjechałem w marcu 2017 r., chcąc uniknąć kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za "znieważenie" prokuratora w Częstochowie. W okresie od 1996 r. wytoczono mi 18 "procesów karnych", spośród których 15 zakończyło się wyrokami skazującymi. Do 2011 r. przeciętnie co rok byłem skazywany. Zaczęło się od tego, że postawiłem się talmudycznemu systemowi, który niszczy Polaków w ich kraju. Najpierw niszczono mnie zawodowo, potem publicznie, a na końcu prywatnie. To było piekło. Jeśli ktoś uważa, że to powód do mojej hańby, to nie zna realiów III RP lub udaje, że ich nie zna. To powód do hańby państwa, które nie dość, że nie stwarza warunków do rozwoju, to jeszcze niszczy jego obywateli. Ja takiego państwa nie chcę. Założyłem, zarejestrowałem w 2013 r. i organizuję stowarzyszenie zwykłe Ruch Społeczny "NOWA POLSKA", które ma 7 postulatów i 7 zadań w regulaminie. Jednym z nich jest SOLIDARNOŚĆ. W ramach tego postulatu zareagowałem w sprawie noclegowni w Łomży. Jestem jej beneficjentem, odbywając tam również wyrok kary ograniczenia wolności w formie pracy społecznie - użytecznej. dziękuję Panu kierownikowi noclegowni za życzliwe przyjęcie. Wykonałem już na rzecz noclegowni określoną pracę fizyczną, ale nie mogłem być obojętny na obiektywne nieprawidłowości, które mnie również dotknęły. W ramach pracy społecznie - użytecznej zwróciłem uwagę na te nieprawidłowości i mogę wziąć udział w ich usunięciu. Nie jestem wrogiem ani kierownika, ani dyrekcji MOPS. Jestem do ich usług. Dziękuję Pani Wandzie Pieloch za zaangażowanie oraz udział w działaniach na rzecz poprawy sytuacji w noclegowni. Wanda Pieloch jest naszym przedstawicielem w powiecie łomżyńskim. Razem zamierzamy spotkać się z Prezydentem Łomży Panem Mariuszem Chrzanowskim. Dziękuję portalowi mylomza.pl za błyskawiczną reakcję oraz obiektywny przekaz. Proszę tylko o poprawienie mojego nazwiska w materiale filmowy z Ziąba na Dziąba.


    Z poważaniem. Andrzej Dziąba.
  • "Opis sprawy"
    Andrzej Dziąba – zestawienie spraw karnych sądowych
    Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i podległe mu sądy rejonowe.

    1. VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku - prokurator Jan Jaros z Prokuratury rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem podczas rozmowy telefonicznej. Wcześniej Jan Jaros oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie innej prokurator zarządził przymusowe doprowadzenie mnie na przesłuchanie, nie zawiadamiając mnie w sposób właściwy, abym stawił się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o popełnieniu przestępstw przez licznych funkcjonariuszy publicznych w Częstochowie na moja szkodę, odmówił wszczęcia postępowania. Doniesienie Jana Jarosa zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu i powierzono je prokurator Ewie Kozłowskiej. Od początku prokurator Ewa Kozłowska usiłowała wywrzeć na mnie presję. Odmówiłem składania zeznań. Ograniczyłem się jedynie do podania jej dostępnych numerów telefonów, z których korzystałem. Miałem nadzieję, że brak jakichkolwiek dowodów mojej winy poza zeznaniem prokuratora Jana Jarosa sprawi, że prokurator Ewa Kozłowska nie sporządzi i nie skieruje do sądu aktu oskarżenia. Myliłem się jednak. Zostałem oskarżony z art. 226 kk, który zarówno w chwili zarzucanego mi czynu, a tym bardziej sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania do sądu, był określony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Sąd Rejonowy w Częstochowie, do którego trafił akt oskarżenia postanowił w sprawie XI K 585/08 zwrócić się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy Sądowi rejonowemu w Radomsku. Istotnym powodem, na który powołał się ASR Paweł Betlejewski był fakt, że pokrzywdzony Jan Jaros nie przedstawił żadnego innego dowodu poza własnym zeznaniem bez udziału innych osób. ASR Paweł Betlejewski wyraził się co prawda nie wprost, ale w sposób sugestywny, że dostarczony mu akt oskarżenia opiera się na domniemaniach, a właściwie pomówieniach. Wcześniej zostałem przez niego skazany w sprawie III 631/04 tez z art. 226 kk. Sąd Najwyższy w Warszawie przychylił się do wniosku Sądu Rejonowego w Częstochowie i postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku (sygn. akt IV KO 87/08). W sprawie zapadł najpierw wyrok nakazowy, w który orzeczono grzywnę w wysokości 2.000 zł. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku. W postępowaniu zwyczajnym ASR Anna Hanus – Klara odmówiła mi ustanowienia obrońcy z urzędu i możliwości nagrywania przebiegu posiedzenia Złożyłem wniosek o jej wyłączenie uzupełniając go o innych sędziów tego sądu. W trakcie rozpatrywania tego wniosku dopuszczono się prawnych nadużyć, gdyż sędzia podlegający wyłączeniu, rozpatrywał wniosek o wyłączenie. 22 lipca 2009 r. przy okazji posiedzenia w tej sprawie urządzono na mnie polowanie. Z inicjatywy funkcjonariuszy publicznych z Częstochowy, wśród których wymieniam SSO Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa, zostałem zatrzymany przez Policję w Radomsku jako groźny przestępca. Okoliczności tego zatrzymania opisałem w doniesieniu skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Radomsku oraz artykule p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). Podobnych nadużyć dopuścił się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący merytoryczne zażalenia na wniosek o wyłączenie sędziów apelacji łódzkiej. W efekcie tych sądowych przepychanek o praworządny przebieg postępowania sądowego wydany został wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dopiero Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalski rozpatrujący moją apelację dopatrzył się błędu w kwalifikacji prawnej zarzucanego mi czynu. Zmienił kwalifikację z art. 226 na 216 kk . Musiał jednak zapytać prokuratora Janusza Omyłę, czy ten obejmuje ściganiem z urzędu, gdyż art 216 kk podlega pod tryb prywatno-skargowy. Oczywiście ten objął przedstawiony mi zarzut pomimo tego, że nastąpiło przedawnienie karalności i z udziałem SSO Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika oraz Ireneusza Jelenia doprowadził do skazania mnie na 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej (sygn. akt IV Ka 389/10). Nie uczestniczyłem w postępowaniu apelacyjnym. Wyznaczony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi adwokat z urzędu Wojciech Górski do sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony , nie doszukał się takich powodów. Natomiast znalazł podstawę do sporządzenia i złożenia wniosku o wznowienie na wniosek z urzędu i taki wniosek złożył. Jednakże w sprawie II AKo 26/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz del. SO Jacek Klęk wniosku o wznowienie postępowania na wniosek z urzędu nie uwzględnili, powołując się na art. 102 w związku z art. 101 kk i rzekome wszczęcie przeciwko mnie innego postępowania z art. 226 par. 1 kk, w którym 14 grudnia 2007 r. zapadło postanowienie o przedstawieniu mi zarzutu, doręczone podobno 29 kwietnia 2008 r. W uzasadnieniu nie ma więcej żadnych szczegółów. Jedynym postępowaniem z art. 226 kk, które wtedy się toczyło było to, które mi wytoczono w związku z doniesieniem prokuratora Jana Jarosa (1 Ds 1367/07 Prokuratury Rejonowej w Zawierciu). W postępowaniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi mogło dojść do błędu lub manipulacji. Należy to sprawdzić i wyjaśnić. W trakcie postępowania wykonawczego SSR Małgorzata Pijet na wniosek kuratora Jakuba Jarosza zamieniła wyrok 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 180 dni aresztu. Na skutek wniesionego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił to postanowienie. Aktualnie toczy się postępowanie o odroczenie wykonania kary ograniczenia wolności z uwagi na mój stan zdrowia. Nieodpowiedzialne zachowanie prokuratora Jan Jarosa oraz dalsze działania funkcjonariuszy publicznych w Zawierciu, Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi i Częstochowie są potwierdzeniem zorganizowanego charakteru procederu, który uprawiają funkcjonariusze publiczni za społeczne pieniądze, niszcząc pojedyncze jednostki, rodziny, większe wspólnoty, Państwo Polskie i Naród. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). 14 września 2014 r. SSR Edyta Góra wydała postanowienie o zamianie kary 12 miesięcy pracy społecznie - użytecznej na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zarówno ja oraz adwokat z urzędu złożyliśmy zażalenia. Posiedzenie Sądu Okręgowego w Częstochowie zostało zaplanowane na 30 grudnia 2014 r. Niestety 29 grudnia 2014 r. zostałem aresztowany przez Policję w Będzinie i osadzony w Zakładzie Karnym w Wojkowicach w związku z wyrokiem Sądu Rejonowego w Zabrzu sygn. akt VII K 1327/04, w którym zostałem skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności za legalne wzięcie od klientki 200 zł zaliczki. Już w zakładzie karnym dowiedziałem się, że SSO Bogusław Zając podtrzymał postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie o zamianie 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 6 miesięcy pozbawienia wolności, nie uwzględniając też wniosku adwokat z urzędu o odroczenie terminu posiedzenia z uwagi na mój pobyt w zakładzie karnym, o czym go powiadomił członek Ruchu Społecznego „ NOWA POLSKA” Kazimierz Józef Styrna, obecny na posiedzeniu 30 grudnia 2014 r. Spodziewałem się, że wyrok w tej sprawie zostanie dołączony do akt wyroku, z którego odbywałem karę pozbawienia wolności. Wystąpiłbym wtedy o możliwość odbywania kary w formie SDE w odniesieniu do obydwu wyroków. Jednakże tych akt nie wysłano do zakładu karnego. Dopiero w kwietniu 2015 r., kiedy odbywałem karę w formie SDE i oczekiwałem na warunkowe przedterminowe zwolnienie z powodu wyjazdu do sanatorium, przysłano mi wezwanie, abym w maju 2015 r. podczas pobytu w sanatorium zgłosił się do Zakładu Karnego w Wojkowicach. To było podłe i perfidne. Podjąłem stanowczą i zdecydowaną walkę z pomocą ludzi dobrej woli w kraju i za granicą, aby uniknąć konieczności stawienia się podczas pobytu w sanatorium do zakładu karnego lub zostać zatrzymanymi doprowadzonym przymusowo. Zdecydowana postawa i nacisk społeczny okazały się skuteczne. Po tygodniu stresu w sanatorium dwa następne tygodnie mogłem spędzić we względnym spokoju. Jeszcze przed wyjazdem do sanatorium złożyłem różne wnioski, aby uniknąć wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zorientowałem się również, że Sąd Rejonowy w Częstochowie nie powinien orzekać w przedmiocie wykonania tego wyroku, gdyż na podstawie art. 3 kkw nie był sądem właściwym. Właściwym był Są rejonowy w Radomsku, który mnie skazał lub Sąd Rejonowy w Będzinie, w którego rejonie mieszkałem. Sąd Rejonowy w Częstochowie tego nie zauważył. Ponownie na skutek społecznego nacisku Sąd Rejonowy w Częstochowie na posiedzeniu 11 czerwca 2015 r. uznał się za niewłaściwy i przekazał akta sprawy do Sądu Rejonowego w Będzinie. Mając na uwadze niewłaściwość miejscową Sądu Rejonowego i Okręgowego w Częstochowie wystąpiłem na podstawie art. 24 § 1 kkw o uchylenie postanowienia z 30 grudnia 2014 r. , wydanego przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Sądy niewłaściwe, a więc Rejonowy i Okręgowy w Częstochowie nie uwzględniły mojego wniosku, orzekając de facto we własnej sprawie i po raz kolejny naruszając prawo. 9 lutego 2017 r. SSR w Będzinie Grzegorz Gałczyński wydał nakaz, abym 2 marca 2017 r. stawił się w Zakładzie Karnym w Wojkowicach celem odbycia kary zastępczej 180 dni pozbawienia wolności z prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku VI Wydział Karny z 4 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Będzinie zamierza mnie uwięzić na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Częstochowie z 14 września 2014 r., który orzekł karę zastępczą 6 miesięcy pozbawienia wolności jako sąd niewłaściwy miejscowo, a podtrzymał to postanowienie 30 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowy też niewłaściwy miejscowo. Czy Sąd Rejonowy w Będzinie zamierza się dopisać do listy niekompetentnych sądów w Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim i Częstochowie, które najpierw mnie w sposób nieumiejętny i nieuczciwy sądziły i skazywały, a potem nie potrafiły w sposób właściwy tego podłego i haniebnego wyroku wykonać? Czy SSR w Będzinie Grzegorz Gałczyński chce się narazić na sytuację co najmniej niekomfortową?
  • @Vinto co ty na to?
    Nadzwyczajnej kaście wolno więcej? Pijana sędzia spowodowała wypadek i nadal pracuje za pokaźną sumkę..W maju tego roku w Chorzowie, sędzia Beata B. spowodowała wypadek pod wpływem alkoholu. Odsunięto ją od orzekania, ale wciąż pracuje w sądzie. Jak podaje portal se.pl. sędzia wciąż otrzymuje takie samo wynagrodzenie jak sprzed swojego wybryku. 22 maja 2017 r. sędzia Beata B. wsiadła za kierownicę... kompletnie pijana. Kobieta z podporządkowanej drogi wjechała prosto w nadjeżdżającego opla astrę, w efekcie czego jej auto dachowało. Dwukrotne badanie alkomatem pokazało ten sam wynik - 2,4 promila w wydychanym powietrzu - podaje portal se.pl. Jak informuje "Super Express" nazwisko byłej prezes Sądu rejonowego w Siemianowicach Śląskich nadal widnieje na stronach sądu. Beata B. nie została odwołana, ale pracuje teraz w wydziale cywilnym i otrzymuje za to sowite wynagrodzenie. Po tym, jak wszczęto postępowanie dyscyplinarne przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach, została ona zawieszona w czynnościach służbowych. Postępowanie jest w toku. Ale sędzia Beata B. nadal jest sędzią, nie jest odwołana. Jest odsunięta od orzekania i nie wykonuje żadnych czynności, ale formalnie nadal pracuje w sądzie. Jej wynagrodzenie nie zostało obniżone. Taką decyzję może podjąć sąd dyscyplinarny, ale do tej pory nie podjął powiedział "SE" Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Katowicach. Jak ustalił portal se.pl w przyszły poniedziałek ma się odbyć posiedzenie w sprawie obniżenia wynagrodzenia sędzi o połowę. Prokuratura Okręgowa w Katowicach zadecyduje o wymiarze kary za popełnione przez sędzię przestępstwo. Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grozi jej do 2 lat więzienia.

    Źródło: se.pl
    Ps...Tak na marginesie "wynik 2,4 promila w wydychanym powietrzu" oznacza 4,8 promila we krwi. Należy ją przesunąć do orzekania w sprawach pijanych kierowców. Tematyka jest jej znana..Oto efekt Pracy Prezydenta oszukańca. Taką decyzję może podjąć sąd dyscyplinarny, ale do tej pory nie podjął, co miał podjąć przecież to ich koleżanka, a Duduś taki układ chce utrzymać. No to ma teraz lepiej. Nic nie robi, a kaście kasa leci! W Niemczech sędziów wybierają posłowie do Bundestagu, a w Polsce sędziny wybierają się same i to jest "zdobycz demokracji", że te małpiatki same siebie wybierają i wg. tante Merkel jest to szczytowanie demokracji w PRL bis. Tak jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński, że w Polsce 6000 sędziów wystarczy a jest teraz 12 000 dlatego nadmiar systematycznie będzie usuwany z zawodu i tego oczekują Polacy. Dobrą zmianą w sądownictwie byłoby wprowadzenie ławy przysięgłych jak w USA. A kto będzie nadzorował te swoiste "koło fortuny" w sądach z losowaniem sędziów do spraw – to to w praktyce wyjdzie na to samo co jest ale inna nazwa, a szumu i zamieszania pełno. Obym się mylił, ale pomimo ogromnego oczekiwania na zmiany we właściwym kierunku to chyba z tą ekipą pokoleniowej rodziny rodzin to się nie uda. Być może niczego się nie doczekamy ze zmian na lepsze bo kto ma to robić? politykierzy składający się z chazarów i szabesgojów członkowie masonerii kierownicy korporacji???
  • @Vinto co ty na to?
    Śląska najwyższa kasta od lat pijana!!! .... dlatego, że w żaden sposób nie karana... i co z tego wynikło dla Polski? - w stanie wojennym oczywiście POdpisał "lojalkę" - jak wszyscy na wysokich stołkach! ...ROK 2006 ... linia obrony: źle nerka filtrowała alkohol! Jak myślicie? ... czy sędzia został ukarany? - NIE! przeszedł w tzw. stan spoczynku i przez lata "uprawiał tzw. sąd na wyjeździe....czyli pijaństwo z lumpami....) Pijany sędzia spowodował wypadek Sędzia z Katowic, który spowodował wypadek w Świętokrzyskiem, miał w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu. Komisarz Krzysztof Skorek, z biura prasowego policji, potwierdził Radiu Kielce, że do zdarzenia doszło w miejscowości Szarbia w powiecie kazimierskim, 1 kwietnia wieczorem. Jak ustalono, prowadzony przez 58-letniego sędziego samochód, najechał na tył poprzedzającego go auta. Nikomu nic się nie stało. ... Skorek przypomniał, że aby badanie alkomatem miało wartość dowodową, musi być przeprowadzone trzykrotnie w równych odstępach czasu. Mężczyzna odmówił poddania się ponownym badaniom alkomatem. Dlatego pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu. ...Za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności - dodał Skorek. ....Samochód zabezpieczono na parkingu, a sędziego odebrała rodzina. Policja czeka na wynik badania krwi i ustala, jak doszło do kolizji. ...Dotarła do nas taka informacja. Została nam przekazana przez prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Żadne decyzje personalne jeszcze nie zapadły. Czekamy na wynik badania krwi. Z tego, co nam wiadomo, sędzia jest obecnie w szpitalu - powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Katowicach Teresa Truchlińska- Babiracka. ... Sędzia pracuje w wydziale wizytacyjnym SO. Wydział ten sprawuje nadzór nad działalnością administracyjną sądów. Na razie nie wiadomo, czy sędzia sam zrzeknie się swojej funkcji, czy też prokuratura będzie musiała wystąpić o uchylenie jego immunitetu. Grozi mu do dwóch lat więzienia ... cha...cha...cha.... syn też ostał się sędzią....

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY