Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
113 postów 1084 komentarze

"Nowa Polska"

Analityk - System III RP usiłował mnie zniszczyć zawodowo, publicznie, a na końcu prywatnie. Oparty na kłamstwie, nienawiści oraz promujący zło, wymaga gruntownej przebudowy. Jak tego dokonać?

"Zdarzenia sprzed ponad 20 lat z KNF w tle"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pojawienie się w mediach nazwiska radcy prawnego z Częstochowy Grzegorza Kowalczyka przywołało w mojej pamięci zdarzenia z lat 90 - ch, kiedy był radcą prawnym nieistniejącego już Banku "Częstochowa" S.A., a ja jego klientem.

Prezes
Rady Ministrów
Mateusz Morawiecki

W artykule, do którego link zamieszczam poniżej, wymieniono nazwisko radcy prawnego z Częstochowy Grzegorza Kowalczyka. Poznałem tego Pana w pierwszej połowie lat 90 - ych, kiedy prowadząc w Częstochowie firmę B.D.H. i U. "rolnictwo 2000" spółka cywilna, byłem klientem Banku "Częstochowa" S.A. Grzegorz Kowalczyk był radcą prawnym tego banku, podlegając zapewne bezpośrednio również radcy prawnemu, a później wiceprezesowi banku Dariuszowi Sałajewskiemu. Zanim powstał Bank "Częstochowa" S.A. Dariusz Sałajewski pracował w Hucie ""Częstochowa" S.A. jako radca prawny. W 1992 r. udało mi się uzyskać kredyt obrotowy w kwocie 600 mln zł (dawnych oczywiście). Pomimo bardzo wysokiego oprocentowania (60 %) spłaciłem ten kredyt po sześciu miesiącach. To sprawiło, że zostałem potraktowany jako bardzo dobry klient. Zaproponowano mi kolejny kredyt w kwocie 1 mld zł (starych oczywiście), a po niedługim czasie następny miliard. Uzyskane pieniądze pozwoliły mi sfinansować zapas towarów, nabyć w leasingu w firmie Sobiesław Zasada Ltd. samochód ciężarowy marki Mercedes 814 D, skomputeryzować firmę, przekroczyć w 1992 r. 12 mld obrotu oraz wejść w roku 1993 r. z potencjałem, który pozwolił mi zakończyć ten rok przychodem bliskim 20 mld zł. Niestety w czerwcu 1993 r. dopuszczono się w mojej firmie oszustwa na kwotę ponad 500 mln zł (starych oczywiście). To zdarzenie zachwiało płynnością finansową firmy, spowodowało utratę możliwości zaopatrzenia na preferencyjnych warunkach oraz spowodowało wiele innych problemów. O oszustwie poinformowałem niezwłocznie ówczesną prezes Banku "Częstochowa" S.A. Jadwigę Szumlas. I to był błąd. Bank się wystraszył tą sytuacją. Mnie również zabrakło doświadczenia w tej nowej sytuacji. Pomimo zaistniałego oszustwa do 30 czerwca 1993 r. spłaciłem 500 mln kredytu. Potem nie byłem w stanie już obsługiwać płynnie spłaty kredytu. Trwały trudne rozmowy, twarde negocjacje, zapadały ustalenia, ale nie udało się jednak osiągnąć pełnego porozumienia. W trakcie tych kontaktów zorientowałem się, że Bank "Częstochowa" S.A. ma poważne problemy z trudnymi kredytami. Zaproponowałem Dariuszowi Sałajewskiemu współpracę w ich odzyskiwaniu. Byłby to sposób na zarobienie pieniędzy i spłatę własnych kredytów. Dysponowałem już trzyosobowym zespołem windykacyjnym. Dariusz Sałajewski się wystraszył, że przy okazji naszych działań wyjdą na jaw nieprawidłowości w udzielaniu kredytów i wątki korupcyjne z jego udziałem. Do podjęcia współpracy nie doszło.

Wiosną 1995 r. do prowadzonego przez drugą moją firmę DIETRICH Corporation sp. o.o. sklepu komputerowego w Częstochowie przyszedł mecenas Grzegorz Kowalczyk z propozycją zawarcia ugody z Bankiem "Częstochowa" S.A. Uwierzyłem w jego deklaracje. Zanim jednak mogło do tego dojść, na wniosek Banku "Częstochowa" S.A. komornik sądowy Jerzy Zając zajął 12 czerwca 1995 r. będący w leasingu w firmie Sobiesław Zasada Ltd. samochód ciężarowy marki Mercedes 814 D. Na poczet rat leasingowych wpłaciłem już 117 tys. DM. Po upływie ponad pół roku komornik sprzedał samochód bez kluczyków i dowodu rejestracyjnego. Nic nie pomogły skargi, pozwy, doniesienia składane przeze mnie i leasingodawcę. Komornik Jerzy Zając był wtedy synem sędziego Sądu Okręgowego i rzecznika prasowego tego sądu Bogusława Zająca, bratem sędziny Beaty Jarosz i szwagrem kuratora sądowego Jakuba Jarosza. W załączonym zestawieniu opisującym wytoczone mi 18 procesów karnych, z których 15 zakończyło się wyrokami skazującymi, znajdują się informacje dotyczące również Banku "Częstochowa" S.A., komornika Jerzego Zająca i mecenasa Grzegorza Kowalczyka.

Bank "Częstochowa" S.A. zbankrutował w drugiej połowie lat 90 - ych i został przejęty przez BRE Bank S.A. Działając jako doradca gospodarczy, dowiadywałem się od przedsiębiorców w Częstochowie o korupcyjnych zachowaniach mecenasa Grzegorza Kowalczyka, np. za pośrednictwem firmy leasingowej JWLM. Kiedy podałem go jako świadka w związku z pozwem przeciwko Bankowi "Częstochowa" S.A., sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie Lidia Dudek nie raczyła wyegzekwować jego obecności na posiedzeniu. Mecenas Grzegorz Kowalczyk nie musiał się podporządkowywać rygorom sądowym. Nie zdziwiły mnie doniesienia medialne w związku z podaniem jego nazwiska w sprawie KNF/Getin Bank. Nie rozstrzygając w kwestii wiarygodności tych doniesień polecam organom ścigania swoje możliwości informacyjne i warsztatowe dotyczące Grzegorza Kowalczyka.

Z poważaniem. Andrzej Dziąba.

https://www.money.pl/…/jestem-zaskoczony-znam-marka,19,0,24…

KOMENTARZE

  • @Przyjacielu
    Temat jest warty nad zajęciem się sprawą '" Śmierci Leppera ?. "
  • @Repsol 22:45:52
    To nie jedyny temat z moich doświadczeń w okresie tzw. transformacji ustrojowej.
  • "Zainteresowanie prokuratury oraz mediów"
    Moje doniesienie do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego spowodowało zajęcie się sprawą Grzegorza Kowalczyka przez częstochowską prokuraturę oraz zainteresowanie mediów.
  • @Analityk 12:20:31
    https://www.money.pl/sekcja/aferaknf/mec-kowalczyk-wykonywal-zlecenia-dla-knf-,194,0,2423234.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY