Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
109 postów 1068 komentarzy

"Nowa Polska"

Analityk - System III RP usiłował mnie zniszczyć zawodowo, publicznie, a na końcu prywatnie. Oparty na kłamstwie, nienawiści oraz promujący zło, wymaga gruntownej przebudowy. Jak tego dokonać?

Zorganizowane grupy przestępcze" (1)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od 1993 r., kiedy datują się początki moich kontaktow z wymiarem sprawiedliwości, a szeszej tzw. sytemem prawnym obserwuję pogarszającą się sytuację w zakresie stosowania i egzekwowania prawa. Posatnowiłem to opublikować w cyklu pod w/w tytułem.

                              

(„Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem”)
 
Prokurator Jan Jaros z Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że w rozmowie telefonicznej wiosną 2007 r. zniesławiłem go, co w jego pracy stanowi przeszkodę uniemożliwiającą prawidłowe funkcjonowanie jako osoby publicznej. Wcześniej ten „as” częstochowskiej prokuratury oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie prokurator Anny Nocuń postanowił o przymusowym doprowadzeniu mnie na przesłuchanie w innej sprawie, gdyż podobno nie stawiałem się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o zorganizowanym wobec mnie i rodzinie procederze uprawianym przez częstochowskich funkcjonariuszy publicznych odmówił wszczęcia postępowania. W sprawie o „kradzież” postępowanie umorzono uznając mnie jednak za winnego, gdyż doszło do przedawnienia karalności czynu, a przedmioty po ocenie biegłego nie okazały się dużej wartości. Wcześniej jednak wywarto presję na członków mojej najbliższej rodziny, aby wystąpiły przeciwko mnie (stare esbeckie metody). W sprawie, w której prokurator Jan Jaros zastępował swoją koleżankę, nie pozwoliłem się doprowadzić przymusowo, a na przesłuchanie stawiłem się dobrowolnie. Pani prokurator Anna Nocuń po przedstawieniu przeze mnie dowodów umorzyła postępowanie, gdyż nie było podstaw, aby przedstawić mi zarzuty. W sprawie zorganizowanego charakteru działań częstochowskich funkcjonariuszy publicznych wobec mnie i mojej rodziny po odmowie wszczęcia postępowania przez prokuratora Jana Jarosa, złożone środki odwoławcze nie zostały uwzględnione przez organy nadrzędne. Skarżyłem się również do Prokuratury Krajowej, ale bez efektów. 
Doniesienie prokuratora Jana Jarosa zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu. Sprawę powierzono prokurator Ewie Kozłowskiej. Podczas przesłuchania, do którego doszło wiosną 2008 r., odmówiłem składania wyjaśnień. Podałem tylko moje numery telefonów, gdyż chciano ustalić, czy mogłem dzwonić do prokuratora Jana Jarosa i go zniesławiłem. Nie zamierzałem utrudniać prokurator Ewie Kozłowskiej zdobycia dowodów mojej winy. Korzystając z zasady domniemania niewinności, oczekiwałem na udowodnienie, że dopuściłem się przestępstwa zniesławienia prokuratora Jana Jarosa w związku z pełnieniem przez niego funkcji publicznej. W tym celu prokurator Ewa Kozłowska zapewne musiała wystąpić do operatora Orange o przesłanie bilingów rozmów telefonicznych. Nie interesowałem się tą sprawą, gdyż miałem ważniejsze problemy dotyczące codziennego życia. Dopiero skierowanie aktu oskarżenia przeciwko mnie do Sądu Rejonowego w Częstochowie uświadomiło mi, że czeka mnie kolejna sprawa. W akcie oskarżenia oparto się jedynie o to, ze dzwoniłem do prokuratora Jana Jarosa, ale oprócz jego zeznania nie było żadnych dowodów, że z nim rozmawiałem, a tym bardziej treści ewentualnej rozmowy. Nie dysponowano jej nagraniem.
Częstochowski Sąd Rejonowy nie miał ochoty zajmować się tą sprawą. Wcześniej skazał mnie również z art. 226 kk, który jak się później okazało został podważony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Ten sam asesor Sądu Rejonowego w Częstochowie Paweł Betlejewski postanowił 11 czerwca 2008 r. zwrócić się do Sądu Najwyższego w Warszawie o przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku. Sąd Najwyższy w składzie SSN Tomasz Grzegorczyk, Przemysław Kalinowski oraz Józef Skwierkowski postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku.    
W trybie uproszczonym Sąd rejonowy w Radomsku skazał mnie na 2.000 zł grzywny. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku i sprawa trafił do trybu normalnego. Od początku w sposób nieudolny i stronniczy sprawę prowadziła asesor Anna Hanus – Klara. Odmówiła mi przydzielenia obrońcy z urzędu, możliwości nagrywania posiedzeń. Wobec powyższych okoliczności złożyłem wniosek o jej wyłączenie oraz wszystkich sędziów apelacji łódzkiej. Z góry wiedziałem, ze wyrok jest już ustalony, a postępowanie nawet nie zachowywało pozorów poprawności. Z naruszeniem przepisów kpk rozpatrzony został wniosek o wyłączenie sędziów, a zażalenie do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim odrzucono. W efekcie tych pokrętnych działań oraz nie zapewnienia mi elementarnych warunków do obiektywnego procesu, zapadł 4 lutego 2010 r. nieuczciwy wyrok skazujący mnie na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata. Zanim jednak do tego doszło 22 lipca 2009 r. urządzono na mnie polowanie w Radomsku z udziałem tamtejszej Policji, Sądu Rejonowego w Radomsku, a inspiracja pochodziła z Częstochowy. Jestem pewny, że autorem tej prowokacji był prokurator Jan Jaros w porozumieniu z sędzią Sądu Okręgowego w Częstochowie i jego rzecznikiem prasowym Bogusławem Zającem, a wykonawcą XIV Wydział Karny Wykonawczy Sądu Rejonowego w Częstochowie pod kierownictwem Małgorzaty Pijet. Opisałem tę akcję w święto „odrodzenia” Polski, a de facto wtłoczenia jej pod sowiecką dominację w odrębnych tekstach, które załączę jako element polemiki.   
26 marca 2010 r. złożyłem apelację do wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku, która trafiła do Sądu okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Nie bez trudu uzyskałem przydzielenie mi obrońcy z urzędu. Nie oczekiwałem od sądu cudów. Nawet tam się nie wybrałem, gdyż sprawa była dla mnie oczywista (nie było przeciwko mnie żadnych dowodów winy). Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w składzie SSO Tadeusz Węglarek, Stanisław Tomasik oraz Ireneusz Jeleń w sprawie doszukał się jedynie błędu formalnego, jakim było zakwalifikowanie zarzucanego mi czynu z art. 226, zamiast 216 i z tego art. mnie skazał na 12 miesięcy pracy społecznie - użytecznej.          
Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o wydanym wyroku przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim złożyłem wniosek o wznowienie postępowania, powołanie pełnomocnika w celu sporządzenia i złożenia kasacji oraz odroczenie wykonania wyroku do czasu rozstrzygnięcia w/w wniosków.
Nie podporządkowałem się próbie wyegzekwowania ode mnie kary 12 miesięcy pracy społecznie użytecznej. W całym moim życiu uczciwie i ciężko pracowałem i żaden chamski oraz bezczelny wyrok nie zrobi ze mnie niewolnika. Wolność otrzymałem od Boga i żaden system mnie tego nie jest w stanie pozbawić. Już 22 kwietnia 2011 r. usiłowano zamienić wyrok pracy społecznie – użytecznej na karę pozbawienia wolności. Zablokowaliśmy tę inicjatywę ze względów formalnych demonstrując siłę argumentów (do Sądu Apelacyjnego w Łodzi został skierowany wniosek o wznowienie z urzędu prawomocnie zakończonego postępowania karnego w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim oraz uchylenie prawomocnego orzeczenia i umorzenie postępowania wobec stwierdzenia przedawnienia karalności czynu) oraz demonstrując argument siły. Sąd Rejonowy w Częstochowie odroczył postępowanie z terminem z urzędu.
Mój wniosek o wznowienie postępowania został skierowany do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Przydzielony mi obrońca z urzędy adwokat Wojciech Górski nie stwierdził podstaw do sporządzenia i wniesienia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony, ale doszukał się błędu w orzeczonym wyroku, który został wydany pomimo przedawnienia karalności czynu. Sam też sporządził i złożył wniosek o wznowienie z urzędu prawomocnie zakończonego postępowania karnego oraz uchylenie orzeczenia i umorzenie postępowania wobec stwierdzenia przedawnienia karalności czynu. Dziękuję uczciwemu i kompetentnemu adwokatowi Wojciechowi Górskiemu z Łodzi, który dostrzegł błąd Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim i z własnej inicjatywy sporządził oraz złożył stosowny wniosek w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. Jednakże trud adwokata Wojciecha Górskiego jak na razie poszedł na marne. W postanowieniu z 15 czerwca 2011 r. Sąd Apelacyjny w łodzi w składzie SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz SSO (del.) Jacek Klęknie uwzględnił wniosku o wznowienie postępowania z urzędu. W uzasadnieniu stwierdzono, że w trakcie okresu przedawnienia wszczęto wobec mnie postępowanie i przedstawiono zarzut z art. 226 kk, co skutkuje przedłużeniem karalności zarzucanego mi czynu. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących domniemanego postępowania, a jedynie datę jego wszczęcia oraz przedstawienia mi zarzutu. Nie znalazłem w swojej dokumentacji żadnej sprawy, która by odpowiadała danym podanym w wyroku Sądu Apelacyjne w Łodzi. Na postanowienie wydane przez w/w skład sędziowski nie przysługują żadne środki odwoławcze. Nie uzyskałem też z Sądu Apelacyjnego w Łodzi żadnych informacji n.t. rzekomego postępowania i przedstawionego mi zarzutu. Mam prawo przypuszczać, że sędziowie Sądu Apelacyjnego w Łodzi posłużyli się nieprawdą, aby nie dopuścić do uznania wniosku o wznowienie postępowania z urzędu za zasadny, uchylenia prawomocnego orzeczenia i umorzenia postępowania.     
Do tej pory nie otrzymałem żadnej informacji n.t. powołania pełnomocnika w celu sporządzenia i złożenia kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Natomiast po machlojach Sądu Apelacyjnego w Łodzi z udziałem Prezesa dr Michała Kłosaoraz Wiceprezesa Zdzisława Klasztornego Sąd Rejonowy w Częstochowie za pośrednictwem XIV Wydziału Karnego Wykonawczego usiłuje ponownie zamienić wyrok ograniczenia wolności poprzez wykonanie nieodpłatnej pracy na cele społeczne na karę pozbawienia wolności. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 25 listopada 2011 r. o godz. 8 20 w sali nr 24.    
Powiadomiłem o nieprawidłowościach w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Irenę Lipowicz, ale jak na razie odmówiono mi interwencji. Zamieściłem informacje n.t. temat w poście na NE p.t. „Rzecznik Praw Obywatelskich do kasacji”. Były już Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski otrzymał ode mnie bardzo osobisty list, ale nie wiem, czy zdążył go przeczytać. Post na NE, w którym go zamieściłem, nosi tytuł „List do Krzysztofa Kwiatkowskiego”. Ostatni post nawiązujący do tej sprawy nosi tytuł „Ultimatum dla częstochowskiego sądu”.                 
Wytłuszczonym drukiem podałem nazwiska funkcjonariuszy publicznych, których uważam za przestępców w togach sędziowskich i prokuratorskich. Należałoby jeszcze wymienić nazwiska osób przełożonych prokuratora Jana Jarosa w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie, prokurator Ewy Kozłowskiej w Prokuraturze Rejonowej w Zawierciu, ich przełożonych w Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie i Apelacyjnej w Katowicach, przełożonych sędzi Małgorzaty Pijet w Sądzie Rejonowym w Częstochowie, przełożonych sędziego Bogusława Zająca w Sądzie Okręgowym w Częstochowie, przełożonych asesor Anny Hanus – Klara w Sądzie Rejonowym w Radomsku, prokuratorów uczestniczących w postępowaniach i ich przełożonych w Prokuraturze Rejonowej w Radomsku, przełożonych sędziów Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika i Ireneusza Jelenia w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim oraz prokuratora Prokuratury Okręgowej Piotrkowie Trybunalskim uczestniczącego w rozprawie apelacyjnej i jego przełożonych. Uzupełnię ich dane personalne, kierując doniesienie do Prokuratury Generalnej o podjęcie ścigania ich jak przestępców. To spora grupa, a ile takich jest w Polsce utrzymywanych przez obywateli?
To pierwszy artykuł z cyklu p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze”. Mam nadzieję, że nie ostatni, chociaż wolałbym nie mieć już o czym pisać, mając na uwadze przyszłość. Suwerenna i praworządna Polska to dwa spośród kilku warunków, jakie są potrzebne, abyśmy mogli żyć bezpiecznie, uczciwie i dostatnio. Potrzebny jest jednak zbiorowy wysiłek: duchowa walka ze złem i konkretna praca dla tworzenia dobra, również materialnego. 
 
 
 
                                                      Andrzej Dziąba

KOMENTARZE

  • Podziękowanie!
    Dziękuję NE za okazałą prezentację.
  • .
    Wydano wyrok skazujący nie dysponując żadnym nagraniem, a jedynie na podstawie bilingu?
  • bez prawie
    to jest państwo w państwie, pod pretekstem niezawisłości sądu są bezkarni
  • Muszę Pana pocieszyć,
    chociaż może to być marna pociecha. Otóż po zapoznaniu się z Pańskim "problemem" z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że ten przypadek nie jest jakimś odosobnionym i szczególnym przypadek. Niestety ludzi o podobnych "problemach" z bezmiarem niesprawiedliwości postkomunistycznej Polski jest bardzo wielu, sądzę że spraw podobnych i podobnie prowadzonych z naruszeniem fundamentalnych zasad państwa prawa przez instytucje i funkcjonariuszy mających bronić i chronić dobra uczciwych obywateli, jest dużo więcej.
    Proszę pamiętać o tym, że w systemie usankcjonowanego bezprawia można z każdego uczciwego człowieka zrobić przestępcę, i odwrotnie, z każdego przestępcy człowieka o nieposzlakowanej opinii.
    Pytanie jest: czy system państwowego bezprawia można zmienić po przez odpowiednie regulacje prawne, krótko mówiąc: czy on jest reformowalny?
    Otóż stwierdzić muszę, że wszelkie próby reformowania tego ZP / związku przestępczego/ zawsze kończyły się niczym, natomiast po każdej takiej próbie funkcjonariusze ZP jeszcze bardziej hardzieli i ich brak dla poszanowania prawa coraz bardziej się pogłębiał.
    Na tą polską chorobę usankcjonowanego państwowego bezprawia musi wzt. być inna droga.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @ SPOTKANIE Z HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ
    Zachęcam do przyjścia i zadawania pytań w sprawie SPECU, drogich biletów, przystanków za 3,5 mln zł, marszu Niepodległości itd.

    http://vrota.pl/2011/11/zaproszenie-spotkanie-z-hanna-gronkiewicz-waltz-na-uw/
  • RAFAŁ ZIEMKIEWICZ - Kto ma internet niech patrzy.
    http://vrota.pl/2011/11/kto-ma-internet-niech-patrzy-rafal-a-ziemkiewicz/
  • @autor
    http://www.youtube.com/watch?v=z_05FBup898

    http://www.youtube.com/watch?v=vOd2ka7hewI&feature=related
  • @AdNovum
    Ja się nie pocieszam tym, że innych to też dotyka. Wiem, że zakres bezprawia i niesprawiedliwości w Polsce jest ogromny. Opisałem sprawę "lżejszą gatunkowo" z moich doświadczeń z systemem. Dystans, jaki wypracowałem do zła, które mnie osobiście dotknęło, pozwala na sformułowanie programu naprawy i podejmowanie konkretnych działań. Da się to zmienić. Nie tylko przykład Mahatmy Gandhigo jest tego potwierdzeniem.
  • @Analityk
    Mahatma Gandhi miał uproszczone zadanie, gdyż wróg jakiego On zwalczał był wrogiem jawnym, był to po prostu kolonialista brytyjski niemiłosiernie eksploatujący Subkontynent Indyjski.
    W III RP (PRL-bis) wróg jest głęboko ukryty, gdyż wrogiem może być każdy kto sprawuje jakąkolwiek funkcję publiczną. Przeciętny zaś człowiek, nie mający kontaktu z przejawami ukrytej wrogości święcie wierzy w to, że żyje w wolnej i demokratycznej Polsce.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Analityk
    "przykład Mahatmy Gandhiego"
    .
    Na drugim biegunie mamy przykład... Breivika...
    .
    Kto bardziej przemówi do pokolenia "40-"?...
  • błąd w tytule
    Oni nie są nawet zorganizowani.
  • W kontekście tego bezprawia wychodzi cała podłość polskich mediów.
    Jakie mamy najważniejsze wiadomości w kraju? Że jarek pokłócił się z alikiem.... taką mamy telewizję: polszmat, tvn, tvp.
  • @AdNovum
    To prawda. Podobnie jest w Kolumbii, gdzie wróg chociaż wewnętrzny w powiązaniu oczywiście z międzynarodwymi interesami narkotykowymi jest łatwiejszy do zidentyfikowania i pokonania. W Polsce jest wysoki poziom trudności i dlatego aspekt duchowy walki ze złem jest szczególne istotny, ale nie jest niemożliwy do pokonania.
  • @Alinaaa
    Oni są zorganizowani w ramach oficjalnych struktur władzy. Działają wspólnie i w porozumieniu, a to legitymizuje zorganizowane grupy przestępcze.
  • Paragraf 22
    Nie wiadomo czy to Kafka ,
    czy Paragraf 22 ??
  • @Smerf Maruda
    Tak! To początek "Procesu" Franza Kafki nad systemem prawnym w Polsce.
  • "Polowanie na mnie w Radomsku 22 lipca 2009 r."
    Mgr inż. Andrzej Dziąba Częstochowa, 31.08.2009 r.
    42 – 200 Częstochowa
    ul. Pużaka 15/34
    tel./fax (034) 362 26 47, (510) 261 787
    E-mail: andrzejdziaba@op.pl


    Prokuratura Rejonowa
    w Radomsku
    ul. Tysiąclecia 3
    97 – 500 Radomsko


    Doniesienie o przestępstwie
    W związku z zatrzymaniem mnie 22.07.2009 r. przez funkcjonariuszy Policji w Radomsku oraz okolicznościami, które mogły temu towarzyszyć, proszę o wszczęcie stosownego postępowania.

    Uzasadnienie

    22.07.2009 r. przyjechałem do Sądu Rejonowego w Radomsku na po-siedzenie w sprawie VI K 904/08. Termin rozprawy był przewidziany na godz. 13 45, a ja byłem w sądzie co najmniej godzinę wcześniej. Sprawdziłem sprawę na wokan-dzie i zdziwiłem się, że zaplanowano ją tylko na 5 minut. Poszedłem więc do Sekre-tariatu VI Wydziału, aby to wyjaśnić. Osoba udzielająca mi informacji wyjaśniła, że wszystko jest w porządku, a sprawa potrwa tyle, ile trzeba. Jej wyjaśnienia mnie nie przekonały. Wyszedłem na chwilę z budynku sądu, aby pospacerować. Po kilkunastu minutach wróciłem i usiadłem obok sali sądowej. Zadzwoniłem do znajomego. Zauwa-żyłem dziwny ruch w pobliżu sali sądowej. Najpierw przechodził obok policjant, po-tem do sali sądowej weszła asesor Anna Hanus – Klara. Wzbudziło to moje podejrze-nia. Powoli wyszedłem na hol sądowy, aby potem spokojnie opuścić budynek sądu. Już w holu zauważyłem dziwnie zachowującego się cywila. Wtedy jednak nie wiedzia-łem jeszcze, że od początku mojego pojawienia się w sądzie byłem śledzony nie tylko przez niego.
    Postanowiłem nie wracać już do sądu tym bardziej, że nie musiałem być na tym posiedzeniu. Sprawa została spreparowana przez prokuratora Jana Jarosa z Częstochowy, który bojąc się o swoją posadę w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa - Północ złożył na mnie doniesienie. Ten facet nadaje się do łapania much, a nie przestępców, podobnie jak jego koleżanka „po fachu” z Prokuratury Rejonowej w Za-wierciu Ewa Kozłowska, która sporządziła i przesłała do sądu „akt oskarżenia”. W związku z licznymi nadużyciami w stosunku do mnie autorstwa częstochowskiej Proku-ratury skierowałem 12.06.2009 r. obszerne doniesienie (załącznik). W zakończeniu tego pisma wspominam o „asie” częstochowskiej Prokuratury Janie Jarosie.
    Wracając na dworzec kolejowy zostałem zatrzymany przez Policję. Nie przedstawiono mi od razu bezpośredniego powodu zatrzymania. Zostałem skuty kajdan-kami i umieszczony w radiowozie. Siedząca obok mnie policjantka na moje pytanie o powód zatrzymania odpowiedziała, że jest na mnie kilka nakazów. Najpierw podjecha-no pod budynek Sądu Rejonowego, gdzie wspomniany już śledzący mnie funkcjona-riusz w cywilnym ubraniu powiadomił sąd o moim zatrzymaniu. Funkcjonariusze Poli-cji zachowywali się prawidłowo, jedynie siedzący z przodu obok kierowcy umunduro-wany policjant, podobno najlepszy dzielnicowy w mieście, bardzo się wymądrzał. Ale nie można tego uznać za nadużycie uprawnień, a co najwyżej brak pokory. Następnie przewieziono mnie do Komendy Powiatowej Policji w Radomsku, gdzie zdjęto mi kajdanki i przeszukano torbę z rzeczami osobistymi. Nadal nie przedstawiono mi po-wodu zatrzymania. W trakcie prowadzenia czynności przez sierż. Elizę Fabiś przynie-siono dwa pisma przesłane faxem z Częstochowy. Jedno dotyczyło grzywny, a drugie wezwania na posiedzenie Sądu Rejonowego w Częstochowie we wrześniu 2009 r. Do-myśliłem się wówczas, że w trakcie zatrzymania mnie policjanci nie posiadali żadnych nakazów. Pani Eliza Fabiś zapytała mnie, czy jestem w stanie spowodować, aby grzywna została niezwłocznie zapłacona, a potwierdzenie zapłaty dotarło faxem do KPP w Radomsku? Podjąłem natychmiast działania posługując się telefonem komórko-wym, aby tak się stało. Grzywna została w całości zapłacona, potwierdzenie faxem dotarło do KPP w Radomsku. Pokwitowałem jeszcze odbiór wezwania na wspomnianą wyżej sprawę i w towarzystwie sympatycznej sierż. Elizy Fabiś, która odprowadziła mnie do drzwi wejściowych komendy, opuściłem budynek KPP w Radomsku. Załą-czam kserokopię protokołu zatrzymania.
    Następnego dnia opisałem zaistniałe zdarzenie i drogą elektroniczną przesłałem do KPP w Radomsku. Załączyłem treść pisma z dnia 20.07.2009 r. skiero-wanego do Prezesa Sądu Apelacyjnego w Katowicach (załącznik). Pocztą tradycyjną otrzymałem odpowiedź z dnia 27.07.2009 r. (załącznik). Również drogą elektroniczną odpowiedziałem, że nie oczekuję nadawania sprawie biegu służbowego. Nie wnosiłem żadnych skarg na działania policjantów, którzy uczestniczyli w moim zatrzymaniu. Od-niosłem tylko wrażenie, że zostali wprowadzeni w błąd.
    W piśmie z dnia 27.07.2009 r. (załącznik) poprosiłem Prezesa Sądu Rejonowego w Radomsku o wyjaśnienie okoliczności, które uniemożliwiły mi uczest-nictwo w posiedzeniu dnia 22.07.2009 r. Zasugerowałem, że doszło w związku z tym do nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy Sądu Rejonowego w Częstochowie i Radomsku, którzy działając razem i w porozumieniu przeszkodzili mojej obecności w Sądzie Rejonowym w Radomsku. Do tego grona zaliczyłbym również prokuratora Jana Jarosa. Odpowiedź z dnia 13.08.2009 r. (załącznik), która do mnie nadeszła, w żaden sposób nie wyjaśniła okoliczności, które uniemożliwiły mi uczestnictwo w posiedzeniu sądu w dniu 22.07.2009 r. Należałoby więc się zastanowić, czy kierownictwo Sądu Rejonowego w Radomsku czegoś przede mną nie ukrywa, co mogłoby zdyskredytować funkcjonariuszy publicznych w Częstochowie i Radomsku zamieszanych w nieformalne działania związane z zatrzymaniem mnie 22.07.2009 r?
    Negatywną rolę mogła też odegrać Wanda Kropidłowska, która jakiś czas temu rozmawiała telefonicznie w moim imieniu z Przewodniczącym VI Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Radomsku sędzią Szczepanem Stawczykiem reprezentując Ruch Obrony Praworządności w Katowicach. Pani Wanda Kropidłowska z zupełnie błahych powodów pogniewała się na mnie i zaczęła mi szkodzić. Wskazane byłoby ją przesłuchać w trakcie wszczętego postępowania. O to samo wnoszę w stosunku do asesor Anny Hanus – Klara, Szczepana Stawczyka, kierownictwa Sądu Rejonowego w Radomsku, policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku uczestniczących w zatrzymaniu, kierownictwa XIV Wydziału Karnego - Wykonawczego Sądu Rejonowego w Częstochowie, sędziego Sądu Okręgowego w Częstochowie Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa.
    Wobec powyższych okoliczności złożone doniesienie uważam za ko-nieczne i uzasadnione.

















    Załączniki:
    1. Kserokopia pisma z 12.06.2009 r. skierowanego do Prokuratora Rejonowego Częstochowa – Północ w Częstochowie.
    2. Kserokopia protokołu zatrzymania z dnia 22.07.2009 r.
    3. Kserokopia pisma z dnia 20.07.2009 r. skierowanego do Prezesa Sądu Apelacyj-nego w Katowicach.
    4. Kserokopia pisma z dnia 27.07.2009 r. z Komendy Powiatowej Policji w Ra-domsku.
    5. Kserokopia pisma z dnia 27.07.2009 r. skierowanego do Prezesa Sądu Rejono-wego w Radomsku.
    6. Kserokopia pisma z dnia 13.08.2009 r. od Prezesa Sądu Rejonowego w Radom-sku.
  • @Analityk
    .
    Jestem zdania, podobnie jak słuszni zauważył pan Bogdan Goczyński, że konkretny poziom przestępczości jest celowo utrzymywany. I wyjaśniam jaki to ma związek z tą sprawą.

    Otóż aby przestępczość, w ogóle mogła być celowo utrzymywana, trzeba do tego specjalnego, niemoralnego aparatu sprawiedliwości, bo to właśnie on jest bezpośrednim realizatorem tego antyspołecznego działania.

    Fakt że środowisko prawnicze, im wyżej tym bardziej, rekrutuje się z ludzi niemoralnych, wcale nie jest przypadkiem. Przecież to jeden z ważnych środków kontroli społeczeństwa.

    Nie rozumiem dlaczego ludze nie dostrzegają tej prawidłowości, i nie wyciągają wniosków stosownych do postępowania wymienionej sfery prawnej, oraz do zdumiewającej powtarzalności tych zachowań.

    Tutaj jeszcze doświadczenie i wyobraźnia podpowiadają, że istnieje ogrom spraw, gdzie ludzie z rezygnacją przyjmowali niesprawiedliwe traktowanie przez sądy, bo nie widzieli możliwości interwencji, nie chcieli „zadzierać”, lub po prostu nie nagłaśniali sprawy. Spośród tych pokrzywdzonych przez nasze prawo, szczególne współczucie należy się
    tym, którzy zostali niejako z premedytacją „zamęczeni” próbując dochodzić sprawiedliwości pod dyktando wszechwładnych przestępców.

    Interesujące że nasz system prawny nie powołał w tej przegniłej sferze, czegoś w rodzaju CBA od interwencji w sprawach podobnych do tej. Władza widzi problem w korupcji a tego, ważniejszego jakoś nie chce dostrzec. Jak powiedziałem, jest to ramię władzy, zaś jego działanie niech uświadomi ludziom, na czym prawdziwa władza polega.
  • @Multimir and All
    Pozwolcie, ze sie przylacze do dyskusji w tej sferze, bo mamy jako rodzina graniczace z horrrorem doswiadczenia z polskim "bezmiarem niesprawiedliwosci".
    Resort ten na nazwe wymiar sprawiedliwosci nie zasluguje ze wzgledu na naruszanie prawa na porzadku dziennym.

    Mamy prawie dwudziestoletnie doswiadczenie z lamaniem prawa wzgledem mojej rodziny i doszlo to do nikad.. Problemem jest silna falszywie pojeta solidarnosc zawodowa i dotyczy wszystkich. Nikt z tych osob nie wylamie sie i wskaze trefnego sedziego czy prokuratora, jest tendencja ze przypisze sie wszystko ofierze upominajacej sie o swoje prawa. Czyli mafia i pisze to z cala odpowiedzialnoscia.

    Czy poszkodowani maja mozliwosc naglosnienia, zwrocenia uwagi publicznie na nieuczciwych sedziow, prokuratorow? Nie, nie maja
    bo nie zlicze ilosci e-maili wysylanych do redakcji poczytnych gazet.
    Skundleni dziennikarze nie odpowiedza nawet. Inni po wstepnym rozeznaniu zostaja zastraszeni i rezygnuja.
    Poszkodowani nie maja sie do kogo wlasciwie zwrocic w Polsce.. Pozostaja pikiety albo jak w przypadku Pana Goczynskiego mozna byc wtraconym do wiezienia na podstawie falszywych oskarzen..
    Adwokaci sa czescia tej machiny bezprawia - nie wezma sprawy, jezeli pozew jest przeciwko ludziom z prawniczego srodowiska /sprawdzone/
    Nie ma wiec zadnej kontroli nad szkodnikami, wiec bezkarnosc tych ludzi deprawuje, bo nie czuja sie zagrozeni..
    Wiec poszkodowany czlowiek w Polsce moze tylko spisac na straty - to co utracil w dochodzeniu swoich racji, nerwy, upokorzenie, straty finansowe a czasem i rozpad rodziny..

    W Stanach sa powolane do zycia grupy spoleczne woluntariusze, ktorzy maja prawo
    wejscia na sale sadowa jako obserwatorzy i grupa ta ma kontrole nad praca sedziego, oczywiscie kazda rozprawe, przesluchanie jest nagrywane obowiazkowo. Nie ma przepychanek, ze sedzia pozwoli czy nie.

    Sa mozliwosci odwolania sedziego jezeli sie sprzeniewierzy prawu, moralnosci, przysiedze.Obiecalam napisac jak sie odbywa procedura usuwania sedziego - ale zbieram materialy, ktore musze przeltlumaczyc.

    Brakuje mi tez jednego istotnego dokumentu, by swoja sprawe zaczac opisywac a jest co ze wzgledu na ilosc ludzi, ktorzy lamali prawo, sedziowie, prokuratorzy, notariusze, komornik.

    Przed paroma dniami mignelo mi na NE nazwisko prokuratora Wojciecha Miloszewskiego przy opisywaniu przypadku prokuratora Welny.

    O pan prokurator zaszedl daleko.. awansowal . Tak sie zlozylo ze w moim archiwum domowym znalazl sie dokument z nazwiskiem tego pana kiedy pracowal w Prokuraturze Wojewodzkiej obecnie Okregowa w Bielsku Bialej jako naczelnik wydzialu przygotowawczego.

    To dotyczy sygn akt Dsn 18/93/Os - pan prokurator Miloszewski ukrecil sprawe karna przeciwko nieuczciwemu notariuszowi, zrobil tak jakby tej sprawy nigdy nie bylo.. a byla mam na to dowody..
    Odwolywanie sie nie dalo zadnych rezultatow i bylo powiadomione wiele osob z tego resortu...nie dalismy rady ...
    Tak mozna dochodzic swoich slusznych praw w Polsce ..
    Moze NE pozwoli mi wreszcie opisac nasza sprawe i ujawnic osoby, ktore
    lamaly prawo a jest ich sporo i awansowali..
    Panie prokuratorze Miloszewski, jezeli zechce mnie pan aresztowac, to prosze pamietac, ze jest 6 godzin roznicy i podroz wplaw przez wielka wode..
  • @Eclipse
    Ujawnianie tych spraw jest początkiem naprawy systemu, który z założenia jest przestępczy. Bardzo dobrze, że jest taka mozliwość za pośrednictwem NE. A w Bielsku Białej mieści się Stowarzyszenie "Przeciw Bezprawiu".
  • @Eclipse
    Bardzo dobra analiza polskiego usankcjonowanego prawem bezprawia.
    Czekam niecierpliwie na Pani artykuł w tym temacie.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Multimir
    Mam do Pana pytanie, czy za rządów PiS-u ukrócono "niemoralność aparatu sprawiedliwości", czy też tak samo jak poprzednie rządy awansowali niemoralnych sędziów i prokuratorów oraz policjantów na wyższe stanowiska????

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Analityk
    Ależ ja nigdy nie twierdziłem, że w POLSCE nie można pokonać wroga wewnętrznego Naszej Ojczyzny. Jedyne co potrzebne jest do pokonania tej spuścizny bolszewickiej okupacji jest:
    1. zlokalizowanie wrogich sił,
    2. wyizolowanie a następnie neutralizacja wykrytych wrogich jednostek,
    3. usunięcie ich z wymiaru sprawiedliwości,
    4. w uzasadnionych przypadkach wyciągnięcie wobec nich konsekwencji prawnych.
    Aby tego dokonać potrzebne jest świadome swego miejsca w historii, wolne, moralne i odpowiednio wyedukowane oraz zdeterminowane w celu osiągnięcia suwerenności narodowej i podmiotowości osobistej społeczeństwo.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • ps. ALL
    Proszę zapoznać się jeszcze z jedną bardzo charakterystyczną sprawą dotyczącą metod jakimi posługuje się polski bezmiar niesprawiedliwości:
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/dekalog-2011/dekalog-viii-niewinny-18-miesiecy-w-piekle,1,4910412,kiosk-wiadomosc.html

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Zgadzam się z Panem i pozdrawiam.
  • @AdNovum
    Przeczytałem dokładnie. Wstrząsające. Trzy razy przebywałem w więzieniu: pierwszy raz kilkadziesiąt godzin w roku 1998 na polecenie asesora Sądu Rejonowego w Częstochowie Jarosława Pocha, gdyż raz nie stawiłem się na kolejnym posiedzeniu, w którym oskarżyłem komornika Sądu Rejonowego w Częstochowie Jerzego Zająca o działania na rzecz Centralnego Towarzystwa Leasingowego, na moją szkodę, drugi raz trzydzieści sześć dni w 2002 r. na wniosek sędziego Sądu Rejonowego w Jędrzejowie Anatola Smorąga, ktory postanowił mnie zatrzymać na sześćdziesiąt dni do sprawy, w której oskarżyła mnie zorganizowana grupa przestępcza funkcjonariuszy publicznych w Sędziszowie i Jędrzejowie oraz dziewięć dni w 2004 r. na wniosek sędzi Anity Głowackiej - Janik, która postanowiła zatrzymać mnie na dziewięćdziesiąt dni do sprawy z doniesienia skorumpowanej sędzi i Przewodniczącej VIII Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Częstochowie Liliany Puchalskiej, gdyż podobno nie stawiłem się świadomie na posiedzenie sądu. Zatrzymanie okazało się nieuzasadnione i po dziewięciu dniach zostałem zwolniony.
    Te trzy wątki posłużą mi do napisania kolejnych artykułów w cyklu p.t. "Zorganizowane grupy przestępcze".
  • @Analityk 10:07:31
    Czekam niecierpliwie na Pana opis polskiego bezprawia dokonywanego przez funkcjonariuszy "wymiaru sprawiedliwości" na Pana osobie.
    Niech to co Pan opisuje z własnych doświadczeń będzie nauką dla tych spośród czytelników nE, którzy zielonego pojęcia nie mają w jakim kraju żyją. Może niektórzy z czytelników wreszcie przejrzą na oczy?

    Pozdrawiam i kończę.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Traktuję to jak swój obywatelski obowiązek. Pozdrawiam również. A.D.
  • @AdNovum Mialam dlugi post i mi wcielo
    Ale warto to jeszcze raz napisac..
    Zgadzam sie calkowicie z wypowiedzia Pan Goczynskiego, ktory zderzyl sie z polska rzeczywistoscia jaka byla mu obca w kraju emigracji.
    Dopoki czlowiek nie doswiadczy na wlasnej skorze bezprawia i konsekwencji nie bedzie w stanie uwierzyc, ze co s takiego jest mozliwe.

    Z naszego doswiadczenia to moze spotkac kazdego, kto ma cos wlasnego i komus spodoba sie cudza wlasnosc. Ludzie maja w swoich archiwach domowych "perelki" bezczelnej bezprawnej dzialalnosci tych co sie mienia sedziami, prokuratorami, notraiuszami i komornikami.
    Jak najdalej od tego skorumpowanego towarzystwa bo zle sie konczy..

    Nasza sprawe / lata osiemdziesiate/ bez wiedzy osoby zainteresowanej, bez reprezentacji i bez ustanowowienia kurtora wg przepisow dla osoby nieobecnej zaczela "dobrze zapowiadajaca" sie asesor w Sadzie Rejonowym w Oswiecimiu obecnie sedzia w Sadzie Apelacyjnym w Katowicach.
    nastepne osoby biorace udzial w oszukanczym procederze:
    *notariusz Maria Kamusinska z Oswiecimia - nadal w kancelarii notarialnej
    *notariusz Janina Baran z Oswiecimia - "
    komornik Katarzyna Zielinska - zona prokuratora - nie jest czynna zawodowo

    W/w towarzystwo dobralo sie do cudzej wlasnosci, obciazajac bezprawnymi, nieprawomocnymi hipotekami, oczyywiscie bez wiedzy
    wlasciciela bez postepowania egzekucyjnego - doprowadzilo do wyludzenia olbrzymich nienaleznych kwot i do nieistniejacych zaleglosci
    doliczono odsetki z sufitu. Spisany zostal falszywy akt notarialny, ktory czyni z okradzionego wlasciciela nieruchomosci przestepce w dwoch krajach. Duzo do opisywania ale to niebawem..

    Sprawa o odszkodowanie mimo w/w dowodow, sfalszowania podpisu na dokumencie notarialnym - wykreslenia bezprawnej hipoteki w Sadzie Okregowym w Bielsku-Bialej skonczyla sie niepowodzeniem dla poszkodowanego - byla prowadzona przez sedzie Agnieszke Kaluze.
    Obecnie ta pani jest mediatorem sadowym w B-B.

    Do sprawy zostal wlaczony skarb panstwa, ktory reprezentowal prezes sadu w ktorym sprawa sie toczyla!
    Czyli sedzia Agnieszka Kaluza jako sedzia niezawisly i bezstronny podlegala swemu szefowi bezposrednio sluzbowo, ktory byl strona pozwana....
    Pan prokurator Wojciech Miloszewski przyczynil sie bezposrednio do zamierzonej porazki powoda poniewaz wtedy obowiazywaly przepisy
    art 417 -418 kc, ktore to mowily ze prokuratura musi orzec o winie
    wiec sprawa karna Dsn18/93/os przeciwko notariuszowi
    o oswiadczanie nieprawdy i wyludzenie nienaleznych alimentow
    znikla.
    Gdyby skalkulowac tylko jedna falszywa hipoteke to wedlug polskich profesjonalistwo mozliwe jest, ze ojciec moze zalegac ...
    przeszlo 48 lat z platnoscia alimentow czyli na dlugo przed swoim urodzeniem i doliczyc do tego odsetki..


    Wnioski o przeniesienie sprawy do innego sadu okregowego byly przez sedzie Kaluze ignorowane. Nie moze byc tak, ze szef jest strona w sprawie i osadza podwladna swego szefa. Absurd ale w polskim sadzie to jest mozliwe ..
    Posle ten post, zeby mi nie wcielo i dopisze reszte..
  • @AdNovum
    Dopisuje w skrocie telegraficznym reszte .

    By uchronic od konfliktu interesu strony sprawa powinna byc prowadzona przez bezstronnego sedziego .
    Tak sie jednak nie stalo, co wyjasnialam w poscie powyzej.

    Po zamataczonej sprawie o odszkodowanie powod wniosl o wznowienie postepowania - wskazywal na ukrecona sprawe karna- czynil to rowniez przedtem co tak sedzia Kaluza zlekcewazyla jak tez zlekcewazyl prezes sadu, ktory byl strona reprezentujaca skarb panstwa.

    Poswiece osobny post rozszerzony o dowod ale jedno trzeba przyznac
    kryja jedni drugich od najnizszego szczebla do najwyzszego. Odwolanie do wyzszej instancji jest fikcja, co wytlumacze tez w obszernym poscie.

    Z Sadu Apelacyjnego w Katowicach sygn akt I ACo 11/03 z dnia
    poslano nam uzasadnienie/ po monitach/ do Postanowienia z dnia 29.V.2003, w ktorym Sedziowie Sadu Apelacyjnego odrzucili wniosek o
    wylaczenie sedziow Sadu Okregowego w B-B ze sprawy.
    A uzasadnienie jest tej tresci:

    Powod w pozwie skierowanym do Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej domagal sie wylaczenia wszystkich sedziow Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej podajac, iz pozwanym w sprawie jest Prezes Sadu Okregowego
    w Bielsku-Bialej, a przez wylaczenie chce uniknac stronniczego osadzenia
    sprawy przez sedziego, ktory podlega sluzbowo bezposrednio tamtejszemu Prezesowi.
    i dalej
    Z zalaczonych do akt sprawy oswiadczen wszystkich sedziow Sadu Okregowego w bielsku-Bialej wynika, ze nie zachodza przeslanki z art 48 k.p.c. do wylaczenia ponadto sedziowie oswiadczyli, ze nie znaja osobiscie zadnej ze stron...

    Czyli wynika z tego ze sedziowie Sadu Okregowego w B-B nie znaja swojego szefa, nigdy nie widzieli..

    Mam liste sedziow z SO w B_B ktorzy oswiadczenia podpisali .

    Uzasadnienie to napisali sedziowie w skladzie:
    przewodniczacy:SSA Edward Przeslanski (spr)
    sedziowie SA Iwona Wilk
    So del. Tomasz Pidzik.

    Mam pytanie do sedziow z Sadu Okregowego w B-B wy nie znacie swojego szefa prezesa sadu w ktorym pracujecie, przeciez wasze osiwdczenia o tym mowia..
  • @AdNovum
    >Mam do Pana pytanie, czy za rządów PiS-u ukrócono "niemoralność aparatu sprawiedliwości", czy też tak samo jak poprzednie rządy awansowali niemoralnych sędziów i prokuratorów oraz policjantów na wyższe stanowiska????<<br />
    Tutaj taktyką oszustów, jest rozmienianie istoty sprawy na poszczegolne nazwiska. Wszystko pokazują owoce działań PaS`u (Prawo a Sprawiedliwość). Mogli właśnie posprzątać a nie zrobili tego. Gdyby
    zrobili, wtedy był by trzęsienie ziemi, a ich następcy zafundowali by następne przywracjąc swój "ład".

    Trzęsienia ziemi nie było bo i nie było faktycznych zmian. A było ( jest) tyle do zrobienia w kwestii sądownictwa. PaS mógł chociażby ujawnić, i rozgłosić tę patologię, zaś nie czyniąc tego pokazal że w zasadzie istnieje tylko jedna partia polityczna, pod różnymi postaciami
    odpowiadającymi gustom różnych wyborców.
  • @Eclipse
    Umknelo mi nazwisko w drugim poscie od dolu powyzej i asesor Sadu Rejonowego w Oswiecimiu Wydzial Rodzinny /z lat osiemdziesiatych/, HELENA KUBATY ktora jest obecnie sedzia w Sadzie Apelacyjnym w Katowicach..

    Pani asesor Helena Kubaty jak widac na konkretnym przypadku miala zwyczaj wszczynac postepownie sadowe przeciwko osobom pozwanym bez ich wiedzy, bez reprezentacji prawnej, bez ustanowienia kuratora wg przepisow do ochrony praw osoby nieobecnej i powiadomienia o stanie spraw.. No i teraz za zaslugi jest sedzia w Sadzie Apelacyjnym w Katowicach..

    Dlatego jest to co jest...korzenie zapuszczone w glebokiej komunie..
  • @Eclipse
    .
    With all respect.
    Korzenie nie zapuszczone w komunie (chociaż bezpośrenio tak jest) bo to
    niepotrzebnie plącze tropy. Po prostu, "korzenie zapuszczone w prawdziwych metodach władzy" dobrze oddaje rzeczywistość, przy pomocy ktorej należy z tą patologią walczyć.

    Niestety i "stety" jesteśmy krajem w sposób szczególny traktowanym przez władzę. Na tyle szczególny, że trudno znaleźć porównanie. Zatem to u nas oryginalnie powinny być czynione obserwacje co do metod traktowania nas przez władzę.

    Mam na myśli władzę jako np. urząd, władzę nieosobową, bo osoby podstwione jako "władza" służą głównie do zaciemniania jej prawdziwego
    obrazu.

    Pozdrawiam
  • @Eclipse 16:56:02
    Proszę wyjaśnić jaki był cel tej opisanej wyżej sprawy przeciwko Pani i rodzinie?
    Natomiast jeśli chodzi o to "oświadczenie" podpisane przez sędziów, że nie znają swojego pryncypała, w normalnym kraju sędziowie ci zostaliby oskarżeni o poświadczenie nieprawdy.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Eclipse 17:11:47
    Cytuję: "....korzenie zapuszczone w głębokiej komunie."- sądzę, że ich mentalność jest dokładnie taka sama jak sędziów i prokuratorów oraz policjantów, którzy służyli władzy totalitarnej. Oni nie rozumieją co to jest demokracja, bo wyrośli na innym gruncie- a więc bezwzględnemu posłuszeństwu władzy. I oczywiście nie jest to ich jakaś nadgorliwość, gdyż władze 2-PRL-u dokładnie tak samo jak władze 1-PRL-u tej dyspozycyjności oczekują, przymykając przy tym oczy na jawną korupcję tych lokai systemu bezprawia.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Wiem, ze wprowadzilam troche chaosu w moje notki, ale ta cala sprawa zostala wykreowana przez osoby ze srodowiska prawniczego od A-Z bez udzialu osoby zainteresowanej czyli mojego meza.

    Otoz wyszlam za maz za czlowieka rozwiedzionego, ktory byl zobowiazany do placenia swiadczen alimentacyjnych.
    Swiadczenia te byly placone regularnie i wlasciwie byly nadplacone, poniewaz moj maz dobrowolnie podniosl kwote alimentacyjna bez udzialu sadu.
    My stanowilismy rodzine z dwojgiem dziecii. Moj maz odziedziedziczyl
    dom po polowie wraz swoja siostra. Problem zaczal sie po naszym wyjezdzie za granice. Ex mojego meza zawsze odgrazala, ze nas zniszczy szczegolnie mojego meza. Powinna zajac sie swoim zyciem a zajela sie naszym.
    Po naszym wyjezdzie za granice,dzieci zostaly w kraju zaczela swoje grozby spelniac.
    Wraz ze swoimi znajomymi z sadu dobrala sie do naszego domu.
    Wszczela wiec postepowanie niby o podwyzke alimentow ale wlasciwie ukierunkowane to bylo na przejecia naszego domu.
    Pani asesor Helena Kubaty wszczela postepowanie i od razu nasz dom zostal obciiazony hipoteka przymusowa w wysokosci 695.000 zl.
    Jak wspomnialam nie bylo zadnych zadluzen, swiadczenia byly nadplacone.
    Hipoteka przez kolezanke notariusza "Marysie" Kamuisnska byla wpisana
    od razu do ksiag wieczystych nieruchomosci i zostalo zablokowane od razu dysponowanie domem, jak przy konfiskacie.
    Problem byl jeden ani pani asesor ani notariusz nie kwapily sie by powiadomic osobe pozwana i dac prawo do odwolania jak mowia przepisy ktore nalezy przestrzegac

    Co oznaczala kwota hipoteki Bog raczyl wiedziec.. potem byla nastepna hipoteka , potem zmuszenie do sprzedazy wspolwlasciciela, ktory zostal zobligowany do wyplaty tych kwot do rak "samotnej obrotnej mamusi".
    Wg przepisow, gdyby wszystko bylo zgodnie z prawem kwoty powinny byc zdeponowane w depozycie sadowym i wyplacane na potrzeby dziecka a nie na wycieczki zagraniczne mamusi.
    Kwoty te zostaly wpisane przez notariusza Kamusinska falszywie jako alimenty nalezne zalegle .. i od nieistniejacych zaleglosci dolaczone byly odsetki do dnia spisania aktu notarialnego. Tak jak pisalam powyzej, gdyby skalkulowac kwote hipoteki przez obowiazujace alimenty to wynikalo, ze ojciec w Polsce moze zalegac z platnoscia swiadczen przeszlo 48 lat czyli dlugo przed swoim narodzeniem..

    Z falszywego aktu notarialnego wynikalo, ze alimenty byly zaspokojone tylko zalegle wiec "obrotna samotna mamusia" wyslala do dwoch sadow w dwoch krajach falszywe pozwy do USA i w kraju o alimenty, bo ona od naszego wyjazdu nic nie otrzymala zadnej pomocy- zataila wyludzenie tak olbrzymich kwot. Mogla tak robic, poniewaz falszywy akt notarialny przyzwalal na to. Malo sciagala mojego meza przez prokurature jako przestepce..

    Tak osoba okradziona pozbyta swego domu zostaje przestepca alimentacyjnym i sedzia w USA nie chcial uwierzyc,ze dokument urzedowy jakim byl akt notarialny moze byc sfalszowany
    a takim niestety byl. I zaczal sie horror, bo nie bylo zadnych dokumentow wiarygodnych - i do dzis mimo postepowania karnego, cywilnego, kosztow , nerwow uplywu lat pozostal nam nieobalony akt notarialny..
    Ale jak sie ukreca sparwe karna i wypiera sie znajomosci ze swoim szefem to niestety tak jest..
    To by bylo tyle wprowadzenia.. a ze szczegolami i dowodami napisze
    osobne notki.
  • @Eclipse 21:02:29
    Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie tej tragicznej dla pani męża i również dla Pani osobiście sprawy. To co opisała Pani jest typowym sposobem jaki stosują funkcjonariusze "wymiaru sprawiedliwości" gdy chcą za pomocą prawa- nadinterpretując go i naginając do swoich potrzeb- osiągnąć jakiś prywatny cel. Wysokość kwoty jaką stanowił zastaw na nieruchomości za niby zaległe alimenty świadczy, że nie tylko decydowały znajomości w sądach byłej żony Pani męża, ale ja bym podejrzewał tu głównie korupcję polegającą na podzieleniu się w ten sposób przejętym majątkiem przez organizatorów tego prawniczego przestępstwa.
    Sam znam bardzo podobną sprawę z tym, że nie dotyczyła domu a mieszkania.

    Pozdrawiam i Musimy mieć Nadzieję, że PRAWDA ZAWSZE ZWYCIĘŻYĆ MUSI!!!!


    AdNovum
  • Ultimatum dla częstochowskiego sądu!
    Częstochowa, 17 listopada 2011 r.



    Sąd Rejonowy
    w Częstochowie
    XIV Wydział Karny
    Wykonawczy
    ul. Dąbrowskiego 23/35
    42 – 200 Częstochowa



    Sygn. akt VI K 145 /09 (Radomsko)


    Andrzej Dziąba
    42 – 224 Częstochowa
    ul. Pużaka 15/34



    W związku z zaplanowanym posiedzeniem w sprawie VI K 145 (Radom-sko) informuję, że wcześniej otrzymałem zawiadomienie o mającym się odbyć posiedzeniu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, na którym nie mam obowiązku być z punktu widzenia kpk, ale sprawa jest dla mnie ważna z powodów merytorycznych. Załączam ksero-kopię zawiadomienia.
    Wnoszę o powołanie pełnomocnika z urzędu. Załączam pisma skierowane do Ministra Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, w których podnoszę jawne nadużycia, do jakich doszło w sprawie, w której teraz zamierza się egzekwować wyrok będą-cy efektem esbeckiej zmowy osobników o żydowskim nie rzadko pochodzeniu. Nie będziemy tego więcej tolerować, aby mniejszość żydowska w Polsce nadużywała władzy, którą sobie zapewniła po II wojnie światowej, wysługując się w sposób niegodziwy sowieckim okupan-tom, a po 1989 roku przejmując już całą władzę i majątek należne Polakom. Dość już tego chamstwa i łajdactwa realizowanych przez konstytucyjne organy RP na Narodzie i Pań-stwie polskim.
  • @Analityk
    Bóg ich pogromi.

    http://www.objawienia.pl/anna/anna/poz-w.html
  • @circ
    Ale z naszą pomocą.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY